Geoblog.pl    DNA2007    Podróże    Czymkolwiek bądź, gdziekolwiek śpiąc...3 lata włóczęgi...    Nic dodać nic ująć
Zwiń mapę
2008
08
sie

Nic dodać nic ująć

 
Australia
Australia, Sydney
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 33158 km
 
Po wyjeździe z Gold Coast-u dopadła nas pora deszczowa i to był właściwie koniec zwiedzania. Deszcz lał praktycznie dzień i noc, aż do samego Sydney.

Samochód też ciągnął już ostatkiem sił. Na kemping dojechaliśmy kompletnym gratem, którego opony były tak starte, że sterczały z nich druty. Jedna z nich nam nawet wybuchła już na ulicach Sydney. Najwyraźniej dobiliśmy do celu podróży. Teraz trzeba sięgnąć po zaskórniaki. Wyciągam ostatnie dwieście dolarów, które były schowane na czarną godzinę. Dori też ma jeszcze około setki. Starczy akurat na opłacenie kempingu na tydzień, bilet na metro i wstęp do zoo. Dalej trzeba będzie sobie radzić.

 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (3)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
DNA2007
Dori & Andrzej czyli DNA
zwiedziła 13.5% świata (27 państw)
Zasoby: 258 wpisów258 9 komentarzy9 111 zdjęć111 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróże
17.02.2009 - 17.02.2009