Geoblog.pl    DNA2007    Podróże    Czymkolwiek bądź, gdziekolwiek śpiąc...3 lata włóczęgi...    Podlecieliśmy do samolotu
Zwiń mapę
2008
09
wrz

Podlecieliśmy do samolotu

 
Nowa Zelandia
Nowa Zelandia, Auckland
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 95994 km
 
Piękny kraj. Nie chce się nam za bardzo stad wyjeżdżać. Najwyraźniej Nowa Zelandia także nie za bardzo chce nas stąd wypuścić. Najpierw przechodzimy odprawę, a potem słyszymy że zepsuł się samolot. Oczywiście mechanicy dwoją się i troją żebyśmy mogli polecieć w dalszą drogę jeszcze dziś. Ale najwyraźniej to jeszcze za mało. Po kilku godzinach, już w środku nocy decydują się wreszcie wysłać nas do hotelu. Przy okazji wklepują nam również nowe wizy wjazdowe do paszportów. Szkoda tylko że chwilę wcześniej podczas kontroli wjazdowej skonfiskowali nam owoce kiwi, które kupiliśmy dwie godziny wcześniej.

- Czyżbyście nie wiedzieli że nie wolno wwozić owoców do NZ? -

???????? Boże, czemuś poskąpił tym ludziom rozumu? Dobrze że w ogóle zdecydowali się nas wpuścić. Hotel pierwsza klasa. Pięć gwiazdek. Śliczne pokoje, Wiktoriański styl. Szkoda że tak krótko. Właściwie byłoby miło , gdyby nie udało się im naprawić do jutra tego samolotu. Śpimy krótko. Trzy godziny snu i znowu na lotnisko. Naprawili. Znowu odprawa i nerwowe oczekiwanie na start. W końcu słychać ryk silników. Za chwilę samolot wzbija się w powietrze. Lecimy.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
DNA2007
Dori & Andrzej czyli DNA
zwiedziła 13.5% świata (27 państw)
Zasoby: 258 wpisów258 9 komentarzy9 111 zdjęć111 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróże
17.02.2009 - 17.02.2009