Geoblog.pl    DNA2007    Podróże    Czymkolwiek bądź, gdziekolwiek śpiąc...3 lata włóczęgi...    Po 6-ciu dniach. Wspinaczka na Roraimę budzi zachwyt dziecka, które wciąż w nas jest
Zwiń mapę
2008
25
wrz

Po 6-ciu dniach. Wspinaczka na Roraimę budzi zachwyt dziecka, które wciąż w nas jest

 
Wenezuela
Wenezuela, Santa Elena de Uairén
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 127452 km
 
Idzie się sześć do ośmiu godzin dziennie przez malownicze wzgórza, leśne przecinki, strumienie, które jednak po większych opadach zmieniają się w rwące potoki. Wtedy trzeba już mocno uważać, by nie porwała nas woda, która zaczyna swój bieg na jednym z Tepui, a kończy jako potężna Orinoko river. Przy odrobinie szczęści można też zobaczyć wygrzewające się na kamieniach grzechotniki, czy buszującego wśród licznych termitier mrówkojada olbrzymiego. Dookoła roztacza się majestatyczny widok pionowych ścian, które możemy podziwiać przy blaskach wschodzącego i zachodzącego słońca. To właśnie dzięki tym ścianą szczyty Tepui zachowują swoją endemiczną szatę roślinną, a aż 70 % tamtejszej flory posiada ten właśnie charakter.

Pogoda na szczycie Tepui to delikatnie mówiąc pogoda w kratkę, z przewagą deszczu, od którego jednak jesteśmy osłonięci naturalną półką skalną, która po gwałtownych opadach zmienia się w malowniczy wodospad.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
DNA2007
Dori & Andrzej czyli DNA
zwiedziła 13.5% świata (27 państw)
Zasoby: 258 wpisów258 9 komentarzy9 111 zdjęć111 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróże
17.02.2009 - 17.02.2009